Żeby nie móć się przytulić i poczuć zapachu.
Żeby nie móc poczuć Jego dłoni na policzku i zobaczyć usmiechu kiedy patrzy zakochanymi oczyma.
I jeszcze miesiączka. Jak prawie zawsze punktualna.
Ból i nieodparta niechęć do świata, do siebie samej.
Szkoda, że nie moge cofnąć czasu. Szkoda, że nie mogę być jaka byłam pare miechów temu.
Budzić podziw i zachwyt. Nie bać się aparatu i ludzkich spjrzeń.
Żałuje.
Kolejnej rzeczy żałuje.
Codziennie kłade się do łóżka i wiem, że prędko Cie nie zobaczę.
Wiem, że nie powiesz mi w cztery oczy, że kochasz.
Nie przytulisz i nie pocieszysz kiedy nastają własnie takie dni jak ten dziesiejszy.
Chciała bym wyrzygać ostatnie dwa tygodnie. Cały smutek i wszystkie myśli, które nie pozwalają mi zasnąć.
Chciala bym zamknąć oczy i obudzić się w moim fioletowym pokoju.
W mojej oazie spokoju.</h>
Devious Comments